Możesz wykorzystać wszystkie warzywa lub wybrać dowolne. Obierz i pokrój je w słupki. Posyp świeżymi lub suszonymi ziołami (np. prowansalskimi) i skrop całość oliwą lub olejem. Włóż do rozgrzanego do 200 stopni piekarnika i piecz przez około 20 minut. Podawaj z sosem przyrządzonym z jogurtu i posiekanego czosnku. Warzywne Prawidłowo zbilansowana dieta to taka, w której znajduje się dużo warzyw i owoców. Przyjęło się, że powinno się spożywać 5 porcji warzyw i owoców każdego dnia. I o ile z owocami nie ma problemu, bo są słodkie i dobre, to warzyw jemy zdecydowanie mniej. Jak to zmienić? Jak przemycić warzywa do posiłków? Odpowiednia podaż warzyw … Jak przemycić jarmuż w diecie? Jarmuż może stanowić składową koktajli (np. w połączeniu z sokiem pomarańczowym i bananami). Można go dodać do sałatek, jeść na surowo oraz po obróbce : ugotowaniu w wodzie, na parze, upieczeniu, usmażeniu lub blanszowaniu. Jeśli chcesz, aby Twoje dziecko było zdrowe, silne i pełne energii – codziennie zaopatrz je w kolorowy parasol ochronny,czyli warzywa i owoce będące źródłem witamin, składników mineralnych i błonnika. Warzywa i owoce są jednym z podstawowych elementów prawidłowo zbilansowanej diety dziecka i nie da się ich niczym zastąpić. Najczęstsze alergeny przy rozszerzaniu diety. Najczęstsze alergeny są szczegółowo opisane w wytycznych PTGHŻD. Główne zasady wprowadzania ich do diety dziecka są następujące: jajo kurze – dobrze ugotowane (10-15min); jedno małe jajko 2 razy w tygodniu; orzeszki ziemne – w formie masła orzechowego (lub mąki z orzechów) z innym Możemy dodać do niej odrobinę oliwy z oliwek, ziół i warzyw. W ten sposób staje się aromatyczna i chrupiąca, a jednocześnie pozostaje zdrowa. Warto unikać smażenia ryb, szczególnie na dużej ilości tłuszczu. Takie przygotowanie ryby dla dziecka nie tylko zwiększa jej kaloryczność, ale też może sprawić, że stanie się Warzywa w diecie dziecka . Warzywa są bardzo zdrowymi produktami i powinno się je spożywać kilka razy dziennie. Zawierają one nie tylko niezbędne dla organizmu człowieka witaminy, ale również składniki mineralne. Niestety wiele dzieci nie przepada za smakiem warzyw. Co w tej sytuacji zrobić? Jak przemycić warzywa do diety dziecka? Sprawdź! 28 grudnia 2022 Warzywa zdecydowanie powinny zagościć w diecie malucha. Jednak często nie znajdują się one na Czy w ciąży można jeść buraki? Oczywiście, że tak. Ze względu na wiele prozdrowotnych działań, buraki są cennym składnikiem diety ciężarnych. Sprawdź, pod jaką postacią najlepiej je jeść (lub pić) i na jakie ciążowe dolegliwości mogą pomóc. Jak to zrobić, od czego zacząć i dlaczego owoce w diecie dziecka są tak ważne, przeczytasz w naszym artykule. Data publikacji: 25-05-2018 Data modyfikacji: 12-04-2019 Czas wprowadzania owoców do diety dziecka różni się w zależności od sposobu karmienia. LORFuK. Od kilku dobrych lat w trwa „moda” na zdrowe jedzenie i taki styl życia. I chociaż my dorośli jesteśmy świadomi tego, że owoce i warzywa należy jeść, to dzieciom ten fakt czasem trudno wytłumaczyć. Ze świecą szukać tych, które bez problemu i ze smakiem zjadają surówkę na obiad. Pewnie słyszeliście o programie “5 porcji warzyw, owoców lub soku”. Cała kampania ma charakter edukacyjny i ma na celu promocję zasad zbilansowanego żywienia i spożywania co najmniej 5 porcji warzyw i owoców w ciągu dnia, gdzie jedną z porcji stanowi sok (ok. 200 ml). Chodzi tu też o to, żeby uświadamiać rodziców i opiekunów, że im wcześniej dziecko pozna zdrowe nawyki żywieniowe, tym szybciej uzna je za naturalne i samo będzie sięgało po wartościowe produkty, takie jak warzywa i owoce. Ale hola hola, przecież to nie jest takie proste. Bo mimo tego, że kampania trwa od 2008 roku, a świadomość żywieniowa wciąż się zwiększa, to nadal wiedza nie zawsze idzie w parze z praktyką i zdarza się, że rodzice mają kłopot z tym, żeby dotrzeć do swoich pociech i ich zdrowego rozsądku. Tymczasem czym skorupka za młodu nasiąknie… Czy to znaczy, że jako rodzice mamy jak ognia unikać kupowania słodycz? Bez nich dzieciństwo wydaje się przecież jakieś niepełne. Nie o to chodzi. Ja osobiście nie słyszałam o przypadku, gdzie udało się wychować dziecko, które nie wiedziało o istnieniu czekolady czy żelków. Chodzi raczej o to, by tak wkomponowywać w posiłki owoce, warzywa i soki, by dziecko poczuło, że to coś fajnego. Sama od 7 lat walczę, żeby do diety moich dzieci włączać jak najwięcej zdrowych porcji. I z tego co wiem, to inne matki też walczą, choć na dwa różne sposoby. Jedne próbują świadomie dodawać owoce i warzywa do diety dzieci, bez żadnych podchodów. Ale sami przyznacie, że to ciężka praca i tak naprawdę czekanie na cud. Przykład? Codziennie z uporem maniaka kładę Lence na talerz z obiadem jakąś surówkę, której ona po prostu nie zjada. Ale nie poddaję się, może kiedyś spróbuje. Inne mamy biorą zaś dzieci podstępem i przygotowują jedzenie tak, żeby dziecko nawet nie wiedziało co je. Ale czy to ma w ogóle sens? Przecież jak dziecko dorośnie, to w sklepie i tak nie wybierze pomidora, bo nawet nie będzie świadome, że go jadło, tyle że pod inną postacią, np. w formie sosu do spaghetti. A dzieci w zasadzie lubią makarony, prawda? Więc nic prostszego: miksujesz te pomidory, dodajesz paprykę, polewasz tym wyśmienitym sosem spaghetti i dziecko wcina jak opętane. No łatwizna. Tylko problem polega na tym, że nie zawsze jest tak, jak to sobie wymyślimy. A podawanie tego sosu do spaghetti jak najbardziej jest dobrym sposobem, ale lepiej kiedy dziecko wie z czego on jest zrobiony. Tak więc są przypadki łatwiejsze i takie, które wydają się całkiem beznadziejne. I mogłabym pisać Wam tutaj porady w stylu: niech jedzenie będzie zabawą, przygotuj jedzenie razem z dzieckiem, baw się jedzeniem itp., ale o tym możecie przeczytać już wszędzie i pewnie o tym wiecie. Zresztą osobiście uważam, że przemycanie warzyw i owoców w diecie dziecka wcale nie jest aż takie dobre. Owszem, może działa na krótką metę, bo dziś uda się przemycić marchewkę, dziecko zje porcję beta karotenu, ale w ten sposób nie nauczymy go dobrych nawyków żywieniowych i za kilka lat samo z siebie nie sięgnie po warzywo. No nie tędy droga. Bo nawet jak się nie przyznamy do spisku i dziecko łyknie potrawę, to czy w ten sposób polubi tego brokuła? No nie, bo nawet nie będzie czuło jego smaku. Ja stoję gdzieś pośrodku jednej i drugiej teorii. Jeśli widzę, że moje dziecko przez dłuższy czas nie zjada odpowiedniej porcji warzyw (na szczęście z owocami nie mamy takiego problemu) to stosuję podstęp. Niestety, ale dla mnie priorytetem jest, żeby syn i córka rozwijali się prawidłowo i chwycę się każdej metody. Jednocześnie walczę, żeby w miarę świadomie zjadali owoce i warzywa na tyle, na ile to możliwe. A przez lata macierzyństwa wykombinowałam kilka cwaniackich sposobów i serwuję im: 1. Domowy sorbet owocowy bez cukru – sorbet to w końcu nic innego jak zmiksowane owoce. Więc nawet jeśli w oczach dziecka owoc nie jest pierwszym, co przyjdzie mu na myśl, kiedy pomyśli o przekąsce, to w takiej postaci raczej nie będzie protestowało. Do sorbetu owocowego możecie użyć prawie każdego owocu. Oto mój ulubiony przepis na domowe lody owocowe: mrożone truskawki ( świetnie smakują też maliny, mango, porzeczki) 1 zamrożony banan (zastąpi cukier) 1 łyżka jogurtu naturalnego 1 łyżka jogurtu greckiego Zamrożone owoce wkładamy do pojemnika i blendujemy. Dodajemy jogurt naturalny i grecki, dokładnie mieszamy i lody gotowe. Domowy sorbet owocowy 2. Sok – według Instytutu Żywności i Żywienia, to warzywa i owoce powinny być podstawą diety i należy spożywać je codziennie (min. 400 g) w podziale na 5 porcji, z tym że jedną z nich może być właśnie szklanka soku (ok. 200 ml), także tego pasteryzowanego. Bo np. szklanka 100% soku pomarańczowego zaspokaja ok. 50 – 60% dziennego zapotrzebowania na witaminę C. A Wy, jeśli się wahacie w sklepie czy powinniście kupić sok owocowy z kartonu czy butelki, to już Was uspokajam. Taki sok nie zawiera konserwantów ani cukrów (w tym słodzików), bo po prostu nie może – regulują to odpowiednie przepisy. Cukier widoczny na opakowaniu w tabeli wartości odżywczych to ten sam naturalny cukier i w tej samej ilości, jaki znajdował się w owocach, a nie cukier dodany przez producenta. Co ciekawe, te same regulacje prawne zabraniają dodawania do soków jakichkolwiek konserwantów i sztucznych barwników. Z kolei popularna pasteryzacja wcale nie oznacza, że sok jest gorszej jakości. Wręcz przeciwnie – proces pasteryzacji ma na celu zniszczenie drobnoustrojów i enzymów, które pozostawione w soku prowadziłyby do jego psucia. Tak więc, 100% sok owocowy zawiera wyłącznie sok wyciśnięty z owoców. 3. Domowy kisiel – to naprawdę fajny sposób na owoce: truskawki, maliny, czereśnie – jeśli tylko jest na nie sezon, to polecam Wam zrobić z nich pyszny kisiel. A poza sezonem mrożone owoce też świetnie się sprawdzą. Może w takiej formie posmakuje Waszym dzieciakom. Przepis na domowy kisiel: maliny odrobina cukru 3 łyżeczki mąki ziemniaczanej 150 ml wody Maliny blenduję (kiedy dzieci były mniejsze, owoce dodatkowo przecierałam przez sitko, żeby pozbyć się pestek). W małym rondelku gotuję 75 ml wody, w pozostałych 75 ml rozpuszczam mąkę ziemniaczaną i cukier. Do zagotowanej wody dodaję maliny i ciągle mieszając wlewam mąkę z wodą i cukrem. Domowy kisiel gotowy. Domowy kisiel 4. Koktajle – większość dzieci je lubi, ale robi się groźnie, gdy chcemy do tych owocowych dołożyć jakieś warzywo. Bo to przecież wg maluchów nie pasuje. Dlatego starszym dzieciom trzeba tłumaczyć, że dodajemy ich trochę, bo są zdrowe i że nawet nie odczują tego w smaku, a porcja witamin trafi do brzuszka. Ja przygotowując koktajle, staram się nie stosować podstępów. Umawiam się ze starszą córką, że do blendera wrzucam owoce, które lubi i maleńkie kawałki tych warzyw, których nie toleruje. Wypija, wie, że są w kubku, ale też nie czuje ich smaku. Ona nie marudzi, ja jestem zadowolona, że Lenka zjadła warzywa i co najważniejsze, zjadła je świadomie. 5. Sosy do makaronów – powtórzę, że dzieci przeważnie kochają makarony. Sama od wielu lat przygotowuję sos pomidorowy do makaronu według jednego, bardzo prostego przepisu. Moje dzieci wprost go uwielbiają. Przepis na sos pomidorowy do makaronu: 400 g świeżych pomidorów (lub z puszki) 1 średnia cebula 2 ząbki czosnku 3-5 łyżek śmietany 30% sól, pieprz, bazylia świeża lub suszona, papryka słodka 3 łyżki śmietany 30% Pomidory kroimy na bardzo małe kawałeczki i zaczynamy gotować bez przykrycia przez około 10 minut. Po tym czasie blendujemy je na gładką masę i smażymy jeszcze przez 10 minut pod przykryciem. Na patelni podsmażamy cebulę pokrojoną w kostkę. Kiedy cebula się zarumieni i zrobi się miękka, dodajemy czosnek przeciśnięty przez praskę. Składniki łączymy ze sobą w garnku, przyprawiamy i gotujemy jeszcze chwilę, aż sos zgęstnieje. Na koniec do garnka wlewamy odpowiednią ilość śmietany i obiad gotowy. Sos pomidorowy do spaghetti 6. Omlet z niewidzialnymi warzywami – czyli jednak przemytniczy sposób, ale czasem trzeba. Zobaczcie jak ja sobie z tym poradziłam. Wystarczy zblendować warzywa na gładką masę, a malec nawet się nie zorientuje, że właśnie pożarł solidną porcję warzyw. Przepis na omlet z warzywami 2 jajka dodatki np: 1/2 pomidora 2 rzodkiewki szczypiorek rzeżucha olej kokosowy masło Masę jajeczną najlepiej przygotować w robocie kuchennym. Jajka będą wtedy napowietrzone i omlet wyjdzie miękki i puszysty. Zaczynamy od przygotowania niewidzialnych warzyw. W tym celu wrzucamy je do wysokiego naczynia i dokładnie blendujemy na gładką masę. Jajka ubijamy, a na chwilę przed końcem tej czynności dodajemy koktajl warzywny. Wszystko przelewamy na patelnię wysmarowaną olejem kokosowym (olej rozsmarowuję za pomocą ręcznika kuchennego, tak by patelnia była tylko lekko natłuszczona). Omlet smażymy około 5 minut na jednej i 1-2 minuty na drugiej stronie. Podaję z chrupiącą kromką ciemnego pieczywa razowego. Żeby uniknąć smażenia, przez chwilę podpiekam ją w piekarniku i jeszcze ciepłą smaruję masłem. 7. Metoda jednego gryza – kiedy Lenka nie chce czegoś jeść, to namawiam ją, żeby chociaż spróbowała. A prawda jest taka, że dziecko musi czasem spróbować wiele razy potrawę, żeby oswoiło się z jej smakiem. Jest szansa, że za którymś razem polubi. Jak widzicie, trochę tych cwaniackich sposobów mi się uzbierało przez te 7 lat. Niewątpliwie jeszcze uda mi się skolekcjonować ich więcej, bo przecież dziecko dziecku nierówne i Antoś może potrzebować zupełnie innych metod działania. Dla mnie najważniejszy będzie każdy mały sukces, kiedy moje dzieci zjedzą świadomie i ze smakiem owoce i warzywa. Na zdrowie! Program sfinansowany ze środków Funduszu Promocji Owoców i Warzyw. Organizator Stowarzyszenie Krajowa Unia Producentów Soków. Temat spożywania pięciu porcji warzyw i owoców dziennie, dotknął chyba każdego rodzica. To zacna i słuszna idea, jednak w praktyce często wymaga od nas rodziców sporej gimnastyki. Sami często mamy problem z przestrzeganiem tej zasady, a co dopiero przekonać dzieci do jedzenia takiej ilości zdrowych rzeczy w ciągu dnia. Jak to wychodzi w praktyce? Różnie ;) Czy wszyscy rodzice przestrzegają tej zasady? Pewnie nie, ale na pewno bardzo się starają :) Co w takim razie zrobić, aby bez płaczu i zgrzytania zębami dostarczyć dzieciom odpowiednią ilość witamin? Podpowiem Wam dziś kilka moich sposobów na to jak przemycić warzywa i owoce w codziennej diecie! 1. Wyciskany sok To chyba najpopularniejsza forma przemycania witamin dziecku. Każdy z nas próbował tej metody i chyba każde dziecko ma chociaż jeden sok, który uwielbia. Prawda? Mój ulubiony to ten ze szpinakiem, a moja córka ze smakiem wypija pomarańczowy ;) 2. Owocowe lody i sorbety Wystarczy zmiksować owoce z jogurtem naturalnym, przełożyć do kolorowych foremek i gotowe! Które dziecko oprze się lodom? Chyba żadne! To idealny przykład na połączenie przyjemności z czymś pożytecznym. 3. Dżem Owoce znajdziemy też w dżemach (szczególnie w tych domowych oraz 100%). Jeśli dżem nie jest tym co nasze dziecko uwielbia, to możemy pokombinować i na przykład zawinąć go w naleśniku! Niby banał, ale jednak jest mnóstwo dzieci, które zjedzą wszystko jeśli tego „nie widać” ;) (ja robię naleśniki z mąki pełnoziarnistej, aby było jeszcze zdrowiej) 4. Zupy krem To sposób, który stosuję najczęściej ;) Dzięki temu moja córa je prawie wszystkie warzywa, bo w takiej zupie mogę przemycić wszystko! Jedyny warunek, to posypka z parmezanu ;) 5. Foundie Niewielkie owoce możemy obtoczyć w czekoladzie! Co więcej, możemy poprosić dziecko, aby samo to zrobiło! Genialna zabawa,a przy tym jeszcze przemycamy witaminy! 6. Mus owocowy Chyba każde dziecko próbowało kiedyś deserku ze słoiczka i chyba większość z nich wcinała je tak, że uszy się trzęsły ;) Większemu dziecku oczywiście nie wypada jeść ze słoiczka, ale z tubki czemu nie! Taki mus możemy zabrać zawsze ze sobą. U nas bywa czasem tak, że sporo podróżujemy, a co za tym idzie nie zawsze da się „mądrze” rozplanować jedzenie. Kończy się to jedzeniem „na mieście” lub w trasie. Jak zadbać o porcję witamin, gdy jedzenie zastanie nas w drodze na drugi koniec Polski? Na szczęście restauracje co raz częściej myślą o dostarczaniu wartościowych dań i przekąsek naszym dzieciom. Przykładem na to jest wprowadzenie przez McDonald’s musów owocowych do zestawów Happy Meal ;) 7. Ciasta Wiadomo, że tak przetworzone owoce nie będą mieć tylu witamin i składników odżywczych co świeże owoce. Są jednak dzieci, które nie przepadają za bananem czy marchewką ale mogę się założyć, że ciasto zrobione przy użyciu tych składników będzie jednak bardzo smakować! O tym, że owoce były w cieście możemy powiedzieć naszemu dziecku dopiero po zjedzeniu. A co! ;) 8. Obrazki na kanapkach Proste, ale bardzo skuteczne! Można tworzyć przeróżne buźki, misie, domki itp. Warzywa w takiej formie smakują podobno lepiej… 9. Sos Ja najczęściej przemycam warzywa w sosie bolognese, ale jest też mnóstwo innych do których możemy dodawać warzywa (np. sos koperkowy) 10. Suszone owoce Uwielbiam suszone truskawki i daktyle. Niestety nie udało mi się tą miłością zarazić córki… Cóż jest jeszcze dużo możliwości np. rodzynki, morele… Przecież to takie cukierki ;) Każda mama ma swoje sztuczki i sposoby na przemyt. Można powiedzieć, że po części jesteśmy przemytniczkami ;) Jakie są Twoje sposoby? Koniecznie podziel się nimi! Wielu z nas pamięta papkę szpinakową, która towarzyszyła obiadom w przedszkolu lub zielono-pomarańczową maź, która nazywana była groszkiem z marchewką. Nic dziwnego, że dzieci wykazują niewielką chęć jedzenia warzyw z własnej woli, jeśli od najwcześniejszych lat życia przedstawia się je w nieciekawej formie. Wiadomo, że dużo bardziej zachęcające wydają się czekoladowe batoniki, zawierające ogromne ilości cukru i tłuszczu, czy owoce, które zazwyczaj są naturalnie słodkie. Warzywa mają mniej wyraźny smak, poza tym w niczym nie przypomina on słodkiej przekąski, więc dzieci, które uczą się dopiero racjonalnego myślenia, nie sięgną po nie w pierwszej kolejności. Warzywa są źródłem wielu witamin oraz substancji, które pozytywnie wpływają na zdrowie, dlatego powinny zajmować dużą część codziennej diety. Jak w takim razie sprawić, by najmłodsi nie omijali ich, zjadając kolejne posiłki? 1. Chipsy z warzyw. Dla starszego pokolenia hasło to może brzmieć jeszcze dość egzotycznie, natomiast zastanówmy się- klasyczne chipsy wykonane są przecież z ziemniaków, które są warzywami. Dlaczego w takim razie nie stworzyć chipsów z innych roślin? W ostatnim czasie bardzo często usłyszeć można o chipsach z jarmużu, batatów, marchwi czy chociażby buraka. W przygotowaniu takiej przekąski najważniejsze są przyprawy. Aby zmienić mdłe warzywa w smaczne talarki idealne do chrupania podczas oglądania bajek, dobierzmy przyprawy, uwzględniając te, które nasza pociecha lubi najbardziej. Dodając do tego nieco oliwy i podpiekając warzywa w piekarniku, możemy sprawić, że stworzymy coś, co dla dziecka będzie bardziej atrakcyjne niż sklepowe słone przekąski. Istnieją też sposoby na chipsy z mikrofali, więc nawet jeśli nie masz piekarnika, możesz spróbować. Warto zaznaczyć, że oliwa z oliwek jest koniecznością, jeśli chcemy, by chipsy były faktycznie zdrowe, bo ma mnóstwo przeciwutleniaczy, wysoki punkt dymienia i jednocześnie najwięcej jednonienasyconych kwasów tłuszczowych, więc smażenie na niej jest najzdrowszą opcją. 2. Pasty warzywne. Wariacji kanapkowych jest całe mnóstwo. Przykłady dla dzieci pokazują wycinanie wzorków z żółtego sera, robienie oczu z pomidorków koktajlowych, czy sukienek z sałaty. Zamiast tłustego smarowidła, którym jest margaryna, możemy użyć samodzielnie wykonanej pasty warzywnej. Wystarczy, że do blendera wrzucimy warzywa, dodamy do nich odrobinę przypraw, trochę oliwy, a potem wszystko zmiksujemy i powstanie z tego pasta, która nie tylko będzie smaczna, ale też utrzyma wszystkie dekoracje kanapki na swoim miejscu. Polecić mogę pastę z zielonego groszku z dodatkiem prażonego sezamu (smakuje świetnie), pastę z awokado z dodatkiem słonecznika, albo pastę z fasolą i suszonymi pomidorami. 3. Smoothie. Koktajle owocowe cieszą się dużą popularnością. Nie ma się co dziwić- są słodkie, mają fantazyjne kolory, a przy tym możemy wlać je w kubek termiczny lub specjalną butelkę i zabrać ze sobą do szkoły, czy do pracy. Pamiętajmy jednak, że owoce mają tak intensywny smak, że z powodzeniem możemy pozwolić sobie dodać do takiej mieszanki jedno lub dwa warzywa. Słodka marchew, jarmuż czy szpinak idealnie nadają się do mieszanek owocowych, wzbogacając ich smak i dodając napojowi dodatkowych pozytywnych właściwości. 4. Pizza i zapiekanki z piekarnika. Nie od dziś wiadomo, że jakimś magicznym sposobem, wszystkie warzywa wrzucone na ciasto do pizzy i zapieczone z serem smakują o niebo lepiej i nikomu nie przeszkadza chociażby kawałek szpinaku, za którym nie przepada. To jest również idealny sposób na przemycenie warzyw w diecie dziecka. Wariacji każdej pizzy może być mnóstwo, w zależności od tego, co akurat mamy w swojej lodówce. Jest ogromna szansa na to, że w otoczeniu reszty dodatków, warzywo, którego nie lubi nasza pociecha, nie zostanie nawet zauważone, a co za tym idzie- zjedzone ze smakiem. Pamiętajmy jednak, by nie przesadzać z serem, jeśli chcemy, by pizza była zdrowa, a także nie dodawać na nią czerwonego mięsa, które niestety sprzyja powstawaniu szkodliwych stanów zapalnych, co stoi w opozycji do prozdrowotnego, przeciwzapalnego działania warzyw. 5. Ciasta warzywne. Od pewnego czasu, na profilach kulinarnych królują przepisy na ciasta z dodatkiem warzyw. Trend ten podyktowany jest w większości zapotrzebowaniem na przepisy, które nie zawierają jajek, mleka czy różnego rodzaju mąk. Popularnym ciastem jest ciasto z dodatkiem fasoli. Jej dość neutralny smak powoduje, że nie czuć jej w skończonym wypieku, a ona sama nadaje wilgotności i miękkości naszym wyrobom. W ten sposób można użyć także marchewki, czy ciecierzycy. 6. Frytki. Uwielbiane przez dzieci i dorosłych, tak samo jak chipsy, mogą być zrobione nie tylko ze standardowego ziemniaka, ale też z wielu innych warzyw, Mogą być zapiekane lub po prostu oprószone przyprawami i podane z ulubionym dipem. Frytki możemy zrobić ze słodkich ziemniaków, marchewki, cukinii z parmezanem oraz różnego rodzaju warzyw korzeniowych. Przy dodatku przypraw, które nasze dziecko lubi najbardziej, mogą stać się ulubioną przekąską. 7. Spaghetti. Okazuje się, że ta popularna potrawa wcale nie musi zawierać klasycznego makaronu. “Nitki” można zrobić z warzyw za pomocą specjalnego urządzenia. Warzywne spaghetti może być dodatkiem do śniadaniowych kanapek, lunchboxa do szkoły lub przekąską w ciągu dnia. Świetnie sprawdzi się “makaron” z ogórków, cukinii, buraka albo marchewki Dodatek ulubionego sosu zrobi z nich również przepyszną podstawę obiadu. Świadomość na temat pozytywnego wpływu warzyw na nasze zdrowie i samopoczucie szerzy się coraz bardziej. Po wieloletnim trendzie na fast foody i przetworzone jedzenie zaczynamy dużo bardziej zwracać uwagę na to, co jemy i co podajemy naszym dzieciom. Popularną niechęć do warzyw można skutecznie odwrócić, pokazując dzieciom, że rośliny mogą smakować, a przy odrobinie zaangażowania, mogą być pysznym dodatkiem do każdego dania.