Największa baza miejsc opuszczonych w Polsce. Zaplanuj z nami swój urbex a następnie podziel się z innymi eksploratorami swoją relacją. [email protected] Od pewnego czasu obraz LIDAR dostępny jest również w aplikacji mobilnej Geoportal Mobile. A oto niezwykłe miejsca pokazane przy pomocy technologii LIDAR. 10 ukrytych niezwykłych miejsc w Polsce cz. 1; 10 ukrytych niezwykłych miejsc w Polsce cz. 2; 10 ukrytych niezwykłych miejsc w Polsce cz. 3; UWAGA! AKTUALIZACJA 27.09.2017 r. Historia 5 niezwykłych opuszczonych osad i miejscowości w Polsce, które przestały istnieć w wyniku różnego rodzaju wydarzeń politycznych i społecznych. Kilka niezwykłych miejsc, po których pozostały tylko nieliczne ślady. 5 opuszczonych osad i miejscowości. Wybrałem 5 niezwykłych historii opuszczonych osad i miejscowości w Polsce. mvlD. Urban Exploration (pol. miejska eksploracja) to stosunkowo młode zajęcie, które jednak już zyskało bardzo liczne grono fanów na całym świecie. W opuszczonych miejscach jest coś magicznego, tajemniczego i lekko przerażającego - wszystko to łączy się w jedno: przygoda, jakiej jeszcze nie znałeś. Data dodania: 2016-09-27 Wyświetleń: 2436 Przedrukowań: 0 Głosy dodatnie: 2 Głosy ujemne: 0 WIEDZA Licencja: Creative Commons Opuszczone szpitale, stare fabryki, puste kościoły, ruiny zamków, dawne pałace.. Miejsca niegdyś pełne życia, teraz ziejące nienaturalną pustką. Trudno w to uwieżyć, ale czym bardziej zagłebiamy się w coś, co nazwano Urban Exploration (pol. miejska eksploracja), tym większy smutek ogarnia nasze serca. Możemy bowiem dostrzec, ile polskiego piękna się marnuje, ile fascynujących pałaców czy dworów mieliśmy. Historia płacze, a na jej pochylonych ścianach coraz mocniej odstaje farba. Urban Exploration to przemierzenie miejsc, które zwykle są niedostępne dla przeciętnych ludzi. Chodzi nie tylko o opuszczone miejsca (choć na nich chciałbym się tutaj skupić), ale także kanały, czynne fabryki i wiele, wiele więcej. Z reguły wszystko, gdzie trudno się dostać. Ale co jest w tym tak pociągającego? Otóż w momencie, kiedy ze zwykłej ulicy wkraczamy do takiego opuszczonego budynku trafiamy do zupełnie innego świata.. Do miejsca, gdzie zatrzymał się czas. Jest tu nienaturalnie cicho. Każdy krok słychać, zdawałoby się, na wiele kilometrów. Każdy szmer, szum, cieknąca woda - zdają się zagrożeniem. Czasem zresztą tak się dzieje: w opuszczonych miejscach bardzo często mieszkają bezdomni lub przeróżne zwierzęta. Można trafić na złomiarzy lub tzw. „kwiat młodzieży” spożywający alkohol. W budynku wciąż może być prąd, więc lepiej unikać większych połaci wody. W fabrykach jest wiele łatwopalnych lub trujących materiałów, może pod nami zawalić się podłoga lub na głowę spaść sufit. Jest wiele powodów (pełna lista tutaj: Urban Exploration - zagrożenia), aby opuszczonych miejsc unikać. Jednak wiele jest też takich, które bez względu na wszystko do nich ciągną. Chodzi tu oczywiście o unikalność takich zapomnianych obiektów: zdarza się, że jesteśmy pierwszą osobą od kilkunastu lat, która stąpa po danym korytarzu. Która widzi miejsce, porzucone przzez poprzedniego właściciela. Możemy dzięki temu, choć na chwilę, przywrócić dla takiego opuszczonego miejsca życie. Osobiście uwielbiam wyobrażać sobie, jak dane miejsce wyglądało, kiedy te puste korytarze wciąż jeszcze przemierzały czyjeś stopy. Albo po znalezionej maszynie do pisania stukały palce: co wtedy pisały? Przeglądam dokumenty, listy, często bardzo wzruszające, które nigdy nie dotarły do adresatów. Ile takich jest? Wszystko fotografuję. Czasem przed wyprawą do opuszczonego miejsca, a czasem po, wyszukuję informacje o jego historii. Pytam pobliskich mieszkańców. Zbieram dane, aby później umieścić to wszystko w internecie. Może chociaż tym małym gestem miejsce odżyje w pamięci ludzi, którzy, zdawałoby się, dawno już o nim zapomnieli. Licencja: Creative Commons Ostatni rok i pandemia koronawirusa pokazały, że Polacy poszukują spokojnych miejsc, w których można odpocząć od zgiełku i tłumu ludzi. Preferowane są lasy, spokojne miejscowości nad morzem, czy mniej popularne, ale niezwykłe i widokowe szlaki górskie. Każdy, kto chce zaczerpnąć odpowiednią dawkę historii, a jednocześnie odpocząć z dala od tłumów, powinien wybrać się na wizytę w opuszczonych polskich miastach. Nie da się ukryć, że miasta, w których przebywamy my (tylko i włącznie sami), potrafią zrobić wrażenie na każdym. Wydawać by się mogło, że niezwykle trudne może okazać się znalezienie tzw. miasta widma w Polsce, ale znajdziemy kilka takich, w których wizyta może dla niektórych okazać się niezwykle interesująca, dla innych zaskakująca, a dla pozostałej grupy odrobinę przerażająca. Należy pamiętać, że opuszczone miasta mają bardzo często fascynującą przeszłość. Jedne zostały zniszczone na skutek wojny, inne z kolei z powodu rozwoju lub upadku przemysłu. Zagubione wśród coraz gęstszej zieleni ruiny i porzucone na ziemi pamiątki przeszłości jednych smucą, zaś w innych budzą ciekawość. Sprawdź również: Wakacje dla miłośników historii - co zwiedzać? Gdzie znaleźć w Polsce opuszczone miasta? Musimy zdać sobie sprawę z tego, że odnalezienie opuszczonych miast w Polsce może okazać się niezwykle trudne. Jest to przede wszystkim spowodowane wyburzaniem, adaptacją, modernizacją, czy rozbudową przemysłu w danym regionie. Miasta widma w Polsce niszczeją, odwiedzane tylko przez pasjonatów historii i miłośników eksplorowania ruin oraz przez turystów. Powody, dla których miasta w Polsce zostały wyludnione to przede wszystkim: działania wojenne; zamykanie przemysłu, powodujące wyludnianie; likwidacja dużych baz wojskowych; katastrofy naturalne i skażenia przemysłowe; rozbudowa lokalnej infrastruktury lub przemysłu. Przygotowany przez nas ranking, prezentuje najciekawsze “miasta widma”, które warto odwiedzić przy okazji naszego urlopu w wybranym przez nas regionie. Przykłady tych fascynujących miejsc można policzyć na palcach dwóch rąk, ale my zdecydowaliśmy się przedstawić te 5, naszym zdaniem najlepszych. Gdzie warto się wybrać? Sprawdźmy! Krzystkowice Rozpoczynamy od niezwykle interesującego miasta widma, które można znaleźć na Ziemi Lubuskiej. Na uwagę zasługuje fakt, że miasto to funkcjonuje również po innymi nazwami, Nowogród Bobrzański. Na terenach tutejszych lasów można znaleźć pozostałości po mieście - fabryce Kombinacie DAG Alfred Nobel. Zajmują ok. 35 km² powierzchni. Część terenu jest niedostępna z powodu przejęcia przez jednostkę wojskową oraz zakład karny w pobliskim Krzywańcu. To dawna fabryka amunicji, która według różnych źródeł powstała tu w 1939 roku. Naszą uwagę na pewno powinny tu zwrócić wysokie na kilka pięter budynki, jedne z cegły, inne z żelbetu. Panuje tu pustka i wszechobecna cisza. Wnętrza wciąż potrafią robić piorunujące wrażenie. Na ścianach napisy informacyjne i ostrzegawcze po niemiecku, rosyjsku i polsku, w pomieszczeniach ślady po urządzeniach służących do produkcji amunicji. Przez las przebiegają również tory kolejowe. To miejsce pełne tajemnic, ale na pewno warte odwiedzenia! Sprawdź oferty noclegów na Ziemi Lubuskiej Pstrąże Tym razem przenosimy się na Dolny Śląsk, na którym to można znaleźć kolejny i niezwykły przykład opuszczonego miasta w Polsce. To opuszczona wieś, oddalona od Bolesławca o 20 km. Historia tej wioski jest niezwykle bogata - sięga bowiem 1305 roku, kiedy wieś wchodziła w skład dóbr kliczkowskich, jej nazwę zapisano jako Pstransee. Na przełomie XV i XVI wieku znajdował się tu niewielki zameczek obronny. W 1865 roku zabudowa została zniszczona przez pożar. Do końca XIX wieku mieszkańcy wypasali bydło, owce oraz wytapiali żelazo. W 1901 roku rozpoczęto przebudowę wsi dla potrzeb armii niemieckiej. Powstały koszary dla wojska, stajnie, doprowadzono bocznicę kolejową z Leszna Górnego, wybudowano betonowy most na Bobrze. Po I wojnie światowej stajnie przebudowano na garaże. Podczas wycofywania się wojsk niemieckich wysadzono most na rzece Bóbr. 10 lutego 1945 Pstrąże zostało zajęte przez wojska radzieckie. Od tego czasu miasteczko zostało utajnione i wymazane z map, a część wojskową oddzieloną od cywilnej - murem. W Pstrążu wybudowano bloki mieszkalne, sklepy, szkołę, przedszkole, kawiarnię, basen, salę sportową i pocztę. Docierała tu również osobna bocznica kolejowa. W latach 1992-1994 miejscowość została opuszczona przez wojska radzieckie, a terenu zaczęło pilnować Wojsko Polskie. Od tamtej pory miejsce to stało się poligonem i miejscem ćwiczeń żołnierzy. Budynki zostały wyburzone, a obecnie znajdziemy tu skupisko porośniętych roślinnością ruin oraz gruzów. Na pewno warto się tu wybrać podczas wypoczynku w województwie dolnośląskim. Wybierz dla siebie najlepszy nocleg na Dolnym Śląsku Kęszyca Leśna To kolejny przykład niezwykle interesującego opuszczonego miasta, znajdującego się na Ziemi Lubuskiej. Jej rozkwit i upadek był również związany z wojskiem. W latach 20. XX wieku Niemcy budowali tu obiekty militarne. W 1936 roku na otwarcie tutejszego garnizonu przybył sam Adolf Hitler. Po wojnie w miejscowości stacjonowało Wojsko Polskie, a w 1957 przekazano ją jako bazę Armii Radzieckiej. Wojskowe miasteczko zaczęło tętnić życiem. Obecnie miejscowość ta nie jest do końca typowym miastem widmo. Co prawda znajdziemy tu wiele ruin, ale budynki koszarowe są stopniowo remontowane i przekształcane w mieszkania dla ludności cywilnej. Dziś w stanowiącej siedzibę sołectwa wsi znaleźć można sklepy, hotel z restauracją, remizę i kaplicę. Już dziś odwiedź Kęszycę Leśną. Lubrza, ul. Nenufarów Domki Międzyrzecz, ul. Kursko Domki Tutaj znajdziesz oferty noclegów w okolicy Kęszycy Leśnej Kłomino Nie mogło w tym miejscu zabraknąć najpopularniejszego polskiego miasta widmo, czyli Kłomina, znajdującego się na Pomorzu Zachodnim. W jego przypadku często używane są również nazwy Grodek lub Gródek. Jest to osada leśna, zlokalizowana blisko popularnej miejscowości - Borne Sulinowo. Historia tego miejsca jest również związana z działaniami wojennymi - Kłomino powstało w latach 30. XX wieku jako miejsce stacjonowania niemieckich oddziałów pomocniczych oraz obóz jeniecki. Po II wojny światowej miejscowość ta została przejęta przez wojska radzieckie. Można tu było znaleźć bloki, sklepy, kawiarnie, dom kultury, a nawet kino. Według szacunków, w szczytowym momencie żyło tu nawet 5000 mieszkańców. Jako ciekawostkę, należy podkreślić w tym miejscu fakt, że cegły z 50 rozebranych przez żołnierzy poniemieckich budynków wykorzystano do budowy Pałacu Kultury w Warszawie. Co znajdziemy tu obecnie? Kilka budynków, z czego tylko 2 są częściowo zamieszkane. Dąbrowica, ul. ul. Lipowa Domki Borne Sulinowo, ul. ul. Rzemieślnicza Domki Oto najlepsze oferty noclegów w Bornem Sulinowie Śródborów Ranking opuszczonych miast w Polsce kończymy na Polsce centralnej i Śródborowie, stanowiącego wypoczynkową część Otwocka. Śródborów został założony w 1922 roku jako miasto-ogród. W 1932 roku został włączony do Otwocka. Na jego terenie znajduje się kościół pw. Niepokalanego Serca Maryi (siedziba parafii pod tym samym wezwaniem), pawilon handlowy i przystanek osobowy PKP Śródborów. Budynki, które się tu znajdują, mogą wywołać u niektórych osób - ciarki. Dziesiątki pustostanów porasta mech, a drzewa nierzadko wybijają się z podłóg kolejnych zdewastowanych sal. Dwa najbardziej spektakularne ośrodki to powstałe po II Wojnie Światowej Sanatorium Chorób Płucnych im. Hanki Sawickiej oraz słynna „Zofiówka”.Spacer po tutejszych zapuszczonych alejkach na pewno nie będzie dla nikogo obojętny. Już dziś zarezerwuj nocleg w Otwocku Mamy nadzieję, że przygotowany przez nas ranking, zachęci Was do odwiedzin miast widm w Polsce podczas nadchodzącego urlopu. To bez wątpienia miejsca pełne historii - fascynujące i zaskakujące, a panująca tu cisza na pewno na długo pozostanie w naszej pamięci. W Polsce coraz większą popularnością cieszy się tzw. urban exploration, czyli eksploracja trudno dostępnych, opuszczonych miejsc. Takie swoiste zwiedzanie porzuconych przez cywilizację budynków bądź całych miast to rozrywka, która urzeka wielu swoim własnym, niepowtarzalnym klimatem, a także zawiera nutkę adrenaliny. Wielu fanów eksploracji z rozmarzeniem myśli o wycieczce do Czarnobyla i zobaczeniu na własne oczy wyludnionego miasta Prypeci. Tymczasem zapomniane i opuszczone miejscowości mamy często tuż za płotem, w to zapomniana miejscowość leżąca na Dolnym Śląsku, która przez wielu nazywana jest miastem duchów oraz polskim odpowiednikiem Prypeci. Jeszcze do 1992 roku osada tętniła życiem, później jednak wszyscy mieszkańcy opuścili swoje domy. Dlaczego tak się stało? Miasto powstało dla potrzeb armii niemieckiej i zostało wzbogacone o koszary, linię kolejową oraz betonowy most na rzece Bóbr. W 1945 roku Pstrąże zostało jednak zajęte przez wojska radzieckie, a miejscowość zniknęła z map. W tym okresie Polacy nie mieli do niej wstępu (aby uniemożliwić im przedostawanie się zniszczono nawet część mostu) aż do momentu rozpadu ZSRR, kiedy te tereny zostały włączone do Polski. To właśnie w tym czasie miasteczko się wyludniło i do obecnej chwili pozostaje to nie lada gratka dla fanów opuszczonych miejscowości - zwiedzając ruiny osiedla można jeszcze natknąć się na napisy w języku rosyjskim pozostawione przez stacjonujących tu żołnierzy, a także na niszczejące elementy GóraJanowa Góra to kolejna z dolnośląskich miejscowości (okolice Stronia Śląskiego), która niegdyś tętniły życiem. Wieś założona jako osada górnicza była domem dla wielu pracowników pobliskich kopalni. Ze względu na niezwykłe walory krajobrazowe miejsce to było również chętnie odwiedzane przez turystów. Niestety, po zaprzestaniu wydobycia surowców w tej okolicy, miejscowość zaczęła się wyludniać. Po większości domów nie ma pozostał już ślad, a całą osadę zamieszkuje obecnie jedynie czterech mieszkańców.